R.I.P. R.A.W. [`]

Robert Anton Wilson. Papież, pisarz, filozof, jeden z najbardziej otwartych umysłów XX, XXI i XXIII wieku.

Jemu, jego dziełom, jestem dłużny ogromną część tego, kim stałem się teraz i kim stanę się w przyszłości.

Poprzedni wpis na blogu Roberta, pisany ze szpitala, sześć dni temu:

Kręcą się tutaj różne autorytety medyczne, przewidując, że mam od dwóch dni do dwóch miesięcy życia. Myślę, że zgadują. Nie robi to na mnie wrażenia, pozostaję w dobrym humorze. Patrzę w przyszłość bez narzuconego optymizmu, ale też bez strachu. [...] Wybaczcie moją lekkość, ale nie umiem brać śmierci na poważnie. Wydaje się absurdalna.

Jeżeli lekarze zgadywali, zgadli dobrze. Wczoraj, o 4.50 czasu lokalnego, Robert Anton Wilson odszedł z tego świata.

Gdziekolwiek się znalazłeś, tutaj nie zostaniesz zapomniany.

Hail Eris. French Canadian Bean Soup. FNORD!

  1. [k] powiedział(a):

    sieg hail discordia!

  2. japhy powiedział(a):

    Sieg, sieg, marcheweczka!

Dodaj komentarz: