Otwarta konkurencja dla Opery
ZdzichuBG ostatnio pisał o Epiphany, co przypomniało mi o istnieniu czegoś takiego jak domyślna przeglądarka GNOME. Kiedyś próbowałem z niej korzystać, ale jakoś mnie nie uwiodła - z drugiej strony, GNOME ciągle się rozwija, więc można zobaczyć raz jeszcze. Zostałem bardzo przyjemnie zaskoczony.
Pierwsze wrażenie - estetyczne, spójne, zgodne z czymkolwiek (a nie, jak Firefox, tylko samo ze sobą) UI. Ładnie komponujące się z resztą pulpitu GNOME (jak na oficjalną przeglądarkę projektu przystało). Drugie wrażenie - *normalne* pluginy. Nie w potworku, jakim jest mozillowy XUL, a w Pythonie. Paru wygodnych ficzerów Opery w czystej instalacji nie ma, ale to, co potrzebne (rozciągliwe/ściśliwe taby bez przycisku zamknij, za to zamykane środkowym klikiem na przycisku, wygodne skróty klawiszowe dla poruszania się po tabach, Find As You Type, szybki dostęp do validatora HTML) da się zorganizować razem z ficzerami, których Opera nie ma i trudno się ich w przewidywalnej przyszłości spodziewać. Do tego wszystko, co wynika z użycia Gecko i z faktu, że całość jest open source - głównie łatwość dalszego dostosowania programu do swoich potrzeb (nie bez znaczenia jest też fakt, że na desktopie z 64-bitowym procesorem nie muszę odpalać przeglądarki w 32-bitowym chroocie jak Opery). Do tego, w przeciwieństwie do Opery, przeglądarka nie stara się być drugim Emacsem i zawierać każdej możliwej funkcjonalności ze zlewem kuchennym włącznie (poczta, grupy dyskusyjne, rssy, widgety, notatnik... PO CO to wszystko w najzwyklejszej przeglądarce WWW?) - Epi służy do oglądania stron WWW, i sprawdza się w tym całkiem nieźle.
Nie wiem jeszcze, czy się całkiem przesiądę. Pożywiom, uwidzim. Jak na razie, wreszcie zobaczyłem Ideologicznie i Moralnie Słuszną konkurencję dla Opery, która przekonała mnie do siebie na tyle, żebym sprawdził, czy się faktycznie nadaje. To już dużo.

U mnie opera wygrywa szybkością - i nie chodzi tylko o renderowanie stron ale choćby takie proste rzeczy jak szybkość reakcji na klikanie gdzieś w menu itp. Może w Epiphany jest z tym dobrze ale w Firefoxie jest fatalnie.
ps. opera -nomail
03 grudnia 2006 o 21:25:44
Dla mnie na tym właśnie polega przewaga Epi nad Firefoksem, że całe UI (,,klikanie gdzieś w menu'' itd) jest GNOME-owe - a biblioteki GNOME mam i tak zawsze załadowane. I działa (przynajmniej mi) znacząco szybciej od Firefoksa, który do UI korzysta z własnego XUL-owego rękodzieła zamiast z normalnej biblioteki widgetów.
O opera -nomail wiem. I tak pozostaje masa bloatu (najbardziej rozwalają mnie ,,widgety'' -- jaki jest w ogóle cel tego czegoś?)
03 grudnia 2006 o 21:29:01
A czy poprawnie wspiera dokumenty wysyłane jako application/xhtml+xml? Brak tego to jedna z rzeczy, które wkurzają mnie w Konquerorze :E
04 grudnia 2006 o 11:30:05
Klikając po http://hsivonen.iki.fi/test/xhtml-suite/xhtml-index stwierdzam, że nie ma z tym problemów. Czego można się było zresztą spodziewać, bo Mozille wszelakie nie miały, a epi korzysta z Gecko (Opera też miała z tym dobrze). Dziwi mnie, że Konq nie umie, ale w sumie czego dobrego można spodziewać się po programie o nazwie zaczynającej się od K¹...
BTW: s/wspiera/obsługuje/, proszę...
¹⁾ Chwalebne wyjątki: k3b, Amarok
04 grudnia 2006 o 11:46:14
O, dzięki. Zasadniczo staram się pisać po polsku, ale nie zawsze mi się to udaje i wpadam w swój specyficzny idiolekt, będący mieszanką polskiego i angielskiego. Ekspresuję moje apologie ;)
07 grudnia 2006 o 13:04:18
Hej, ja tak OFF topic.. moze wiecie dlaczego komiksiarnia nie dziala ? (komiksy2.wafel.com) – to moje codzienne zrodelko a wiem ze japhy maczal w tym palce wiec sie tutaj pozalilem.. any help?
03 stycznia 2007 o 12:31:56
Maszyna, na której działa serwis, ma kłopoty po upgradzie, a nie ma chwilowo na miejscu nikogo, kto by się tym zajął. Prawdopodobny termin naprawy jutro wieczorem. Nic poważnego, strat w danych nie ma, serwis wróci, tylko ktoś musi zrobić. Maszyną zajmuje się leafnode, przekazuję, co od niego usłyszałem – sam zaczynam być na głodzie ;)
03 stycznia 2007 o 13:07:51
dzięki za updejt.. ...jakby tu skombinować następną porcje…..jakby tu skombinować następną porcje…..jakby tu skombinować następną porcje..jakby… ;-)
03 stycznia 2007 o 18:52:40
¹⁾ Chwalebne wyjątki: k3b, Amarok
Od kiedy Amarok zaczyna się od K? :D
25 kwietnia 2007 o 21:27:44
Ojtam, zaczyna na drugim końcu, też różnica. Ale chyba jednak nie jest wyjątkiem — jak potrafi zawalić dokumentnie Athlona 64 3.0+ z 1,5G RAM, to chyba jest odrobinkę za ciężkie jak na magnetofon…
25 kwietnia 2007 o 22:07:35
Nie da sie ukryć, jest ;-) Większość programów opartych na QT jest za ciężka.
25 kwietnia 2007 o 22:11:35
Samo Qt da się przeżyć... ale ile demonów odpala sobie program KDE odpalony poza środowiskiem KDE — szkoda gadać...
25 kwietnia 2007 o 22:47:07