Szukając własnego rozumu

Eternal Sunshine of a Spotless Mind. Film jak film, ale jedno zdanie chodzi za mną do dzisiaj...

I'm just a fucked-up girl who's looking for my own peace of mind.

Na nasze było przetłumaczone jako ,,...która po prostu szuka własnego rozumu". Albo jakoś tak. I, abstrahując od jakości tłumaczenia, idealnie streszcza mój stosunek do świata. Po prostu szukam własnego rozumu, a od świata oczekuję, żeby mi w tym nie przeszkadzał. Nawet, szczerze powiedziawszy, te oczekiwania spełnia; dalszych staram się nie mieć.

Jak zwykle, umiar jest kluczem; nie akceptować bezkrytycznie świata, ale też go bez zastanowienia nie odrzucać. Myśleć, myśleć, myśleć... a raczej: Patrzeć, patrzeć, patrzeć. Uważnie.

NP
Tom Waits/1987 - Franks Wild Years (192)/14 - Telephone Call From Istanbul.mp3
  1. szymon powiedział(a):

    nocne rozmyślania... eh :-)

  2. jacosh powiedział(a):

    Very reasonable...

  3. AntoN powiedział(a):

    To tak jak ja :)

Dodaj komentarz: