Szukając własnego rozumu
Eternal Sunshine of a Spotless Mind. Film jak film, ale jedno zdanie chodzi za mną do dzisiaj...
I'm just a fucked-up girl who's looking for my own peace of mind.
Na nasze było przetłumaczone jako ,,...która po prostu szuka własnego rozumu". Albo jakoś tak. I, abstrahując od jakości tłumaczenia, idealnie streszcza mój stosunek do świata. Po prostu szukam własnego rozumu, a od świata oczekuję, żeby mi w tym nie przeszkadzał. Nawet, szczerze powiedziawszy, te oczekiwania spełnia; dalszych staram się nie mieć.
Jak zwykle, umiar jest kluczem; nie akceptować bezkrytycznie świata, ale też go bez zastanowienia nie odrzucać. Myśleć, myśleć, myśleć... a raczej: Patrzeć, patrzeć, patrzeć. Uważnie.
- NP
- Tom Waits/1987 - Franks Wild Years (192)/14 - Telephone Call From Istanbul.mp3

nocne rozmyślania... eh :-)
25 września 2004 o 03:04:34
Very reasonable...
16 lutego 2005 o 09:37:50
To tak jak ja :)
10 kwietnia 2005 o 14:32:41